• 07.09.2017 czwartek 

    Maksio grzecznie poszedł do przedszkola 

    Julka do szkoły.

    Po szkole Julke odebrała  mama Kaliny i poszły do niej do domu.Byla tam od 13 do 18.Kawal czasu ale to pożegnalne zabawy i spotkanie bo Kalina wyjeżdża z rodzicami do Ankary.

    Maksia odebrała babcia Halinka 

    Mówiła że cały był lodowaty więc w przedszkolu musi być zimno.Zaczal się katar.

  • 06.09.2017 środa 

    Dziś znów od rana pada deszcz ale pogoda nam niestraszna.

    Dzieci wstaly, zjadły śniadanie.Julka z tatą do szkoły a mama z Maksiem do przedszkola 

    Poszedł uśmiechnięty.Pozegnal się z mamą przytulajac 😀

    Lżej na sercu…

    ok 13 babcia Halinka odebrała Maksia i poszli do domu.
    Julka w szkole dostała kolejne książki.Na razie lekcje raczej są organizacyjne.Tj.mowia co wymagają i za co stawiają jakie oceny.

    Dziś popołudniu nie spotkała się z żadną kolezanka.Nie miała ochoty.

    Misio nie zasnął przy babci…padł dopiero o 17:30 i spał do 19:00.W związku z tym poszedł spać późno bo ok.22

  • 05.09.2017 wtorek

    Dziś Maksio wstał dzielnie sam (bez budzenia) o 6:30. Stanął w łóżku krzycząc: „mama już jest dzien!”.

    Dał się ubrać, zjadł śniadanie i mama zawiozla go do przedszkola (7:30).

    Julka poszła do szkoły też na 8.

    Dostała cały plecak nowych książek …ciężki 

    Maksia odebrała z przedszkola babcia Halinka (o 13).

    Jak wrócili do domu to energia tak  go rozpierała że nie zasnął 

    Julcie odebrał tata też w okolicy godz.13 a sam wrócił do pracy.

    To są uroki bliskości miejsca pracy.Szkoda ze mama musi dojeżdżać na Ochotę 😎

    Wieczorem Julka spotkała się z Zuzia u nas w domu

  • 04.09.2017 poniedziałek 

    Dziś rozpoczęcie roku szkolnego u Julki.Julka jako 4 klasistka idzie na rozpoczęcie roku na godzinę 10.
    Maksio byl dzielny.Nie Płakał.W drodze mówił że nie chce iść ale jednocześnie nie zapieral się.Ba! nawet chętnie wyszedł z domu.W drodze do przedszkola mówił że nie chce ale nie płakał.W przedszkolu przytulił sie mocno do mamy i pani nauczycielka wzięła to za rączkę i poszli do sali

    Dziś po obiedzie odbiera go babcią Halinka
    Babcia Halinka odebrała Maksia razem z tatą 

    Maksio wyszedł z sali oblany zupą 

    Tata przebrał Maksia  i w ciszy wrócili do domu

    W domu zrobił kupę i poszedł spać  (Babcia ma na niego BARDZO dobry wplyw).Przy mamie nie zasnalby 😀

    spał 3 godziny 

  • 01.09.2017 pierwszy dzień Maksia w nowym przedszkolu  

    Rano mówił że nie chce iść ale poszedł.Pojechalismy z tatą samochodem choć to blisko a to tylko dlatego że potem rodzice pojechali razem do pracy na Ochotę.

    Maksio bal się zostać sam w przedszkolu.Płakał.Panie miłe.Pozwolily mamie wejść do sali zabaw i pobyć tam chwilę z Maksiem.

    Potem przyszedł czas rozstania i Panie zagadaly Maksia płaczącego a w tym czasie mamą ulotnila się.Bylo jej bardzo smutno
    Maksia odebrał Tata po obiedzie.Nie chciał jeść obiady.Zjadl trochę śniadania (obiadu nie) i podobno płakał za mamą 

  • 30.08.2017 środa 

    Dziś kolejny miły dzień z babcią Bogusia 

    zakupy do szkoły, wizyta w KFC i lody 

    DZIĘKUJĘ za miły dzień 

  • 29.08.2017 wtorek

    Julka z Babcia Bogusia 

    Dziś wyprawa „na stare smiecie” czyli tam gdzie kiedyś mieszkaliśmy tj.do Piaseczna

    pod naszym starym blokiem

    w drodze powrotnej pojechali do Zabienca po kwiaty na działkę 

    DZIĘKUJEMY 

    a popołudniu spotkanie z Jankiem R. Babcia doprowadziła Julke do niego do domu a o godz.16 przenieśli się do nas do domu i spędzili wspólnie z Julka popołudnie i wieczór 
    Po obiedzie Tata poszedł z Maksiem na spacer.