05.09.2017 wtorek

Dziś Maksio wstał dzielnie sam (bez budzenia) o 6:30. Stanął w łóżku krzycząc: „mama już jest dzien!”.

Dał się ubrać, zjadł śniadanie i mama zawiozla go do przedszkola (7:30).

Julka poszła do szkoły też na 8.

Dostała cały plecak nowych książek …ciężki 

Maksia odebrała z przedszkola babcia Halinka (o 13).

Jak wrócili do domu to energia tak  go rozpierała że nie zasnął 

Julcie odebrał tata też w okolicy godz.13 a sam wrócił do pracy.

To są uroki bliskości miejsca pracy.Szkoda ze mama musi dojeżdżać na Ochotę 😎

Wieczorem Julka spotkała się z Zuzia u nas w domu

One Comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *