29.07.2013 poniedziałek

dziś potworny upał. Wstałam bardzo rano (godz. 8). Bardzo rano bo ostatnio na działce u Dziadków bardzo się rozespałam. Spałam średnio do godziny 9-10. To dla mnie ewenement bo śpiochem to ja raczej nigdy nie byłam 😉
Przyszła do mnie do domu z rana Babcia Bogusia. Zjadłam śniadanie i pojechałyśmy do kina „Uniwersytet Potworny”. Pierwszą część widziałam w domu i bardzo mi się podobał więc na drugą część czekałam z niecierpliwością.
Wytrzymałam cały film w kinie (prawie dwie godziny), zjadłam popcorn, piłam soczek, dostałam zabawkę (jeden z bohaterów filmu). Po kinie poszłyśmy z Babcią do Pizzy Hut…tym razem na spaghetti (jednak nie przepadam bo nie zjadłam do końca). Potem do CCC. Tam naciągnęłam Babcię na adidasy (różowe Disneya) 😉
Potem próbowałyśmy jechać na plac zabaw dinozaurowy ale było za gorąco więc zrobiłyśmy sobie wycieczkę metrem na kabaty.
To był bardzo emocjonujący dzień. Tak bardzo, że nie mogłam zasnąć. Poszłam spać po godz. 23

One Comment

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *