6.01.2015 święto Trzech Króli

Dziś byłam z Tatą na spacerze (Maks został z Mamą w domu bo chory) 🙁
Spacer był krótki bo dziś bardzo mroźny dzień 🙂
W międzyczasie zadzwonił kolega Taty i zaprosił nas do siebie na przysłowiową kawę (a mnie raczej do zabawy z moim rówieśnikiem Jaśkiem).
Było bardzo fajnie, pobawiłam się też ich ślicznym pieskiem 🙂 zjadłam pyszny obiad ugotowany przez ciocię Julkę. Wróciliśmy do domu i zjadłam kolejny obiad 🙂
To był miły dzień (choć rano miałam małe „spięcie” z rodzicami…za każdym razem jak mam się ubrać to stwarzam jakiś problem np.uciekam, wybrzydzam ubrania, wściekam się że mi za gorąco lub niewygodnie etc).

One Comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *