6.01.2015 kołysanka na dobranoc
Dziś podczas usypiania mnie (Maksa), mama zaśpiewała mi kołysankę. Od razu otworzyłem oczy ze zdumienia (a już prawie spałem). Miałem tak wielkie oczy, że nawet wyglądałem na przerażonego hi hi (no cóż…mama fałszuje nieco, ale Julce się to podoba do dziś jak jej mama śpiewa).
🙂
Ja otworzyłem więc oczy, przyglądałem się jej uważnie…i uśmiechnąłem się bardzo szeroko i powiedziałem „a guuu i aaa”. Wyraźnie mi się też spodobało 🙂



One Comment
babcia Bogusia
A może to było wspólne śpiewanie??? 😉
Mama śpiewa pięknie, jestem tego pewna!!! 🙂