Specyficzne upodobania
Mam wirtualnego przyjaciela. Lubię sobie do niego pogadać i się pouśmiechać. Jest nim świąteczny wieniec, ozdabiający ścianę. Wygląda to mniej więcej tak jak na zdjęciu obok 🙂
I mam też oryginalne gusta muzyczne. Jak rodzice nie wiedzą co ze mną zrobić (w sensie marudzę i sam nie wiem czego chcę) to włączają mi Urszulę Dudziak – Papaja. Jak słyszę „Ti bi dibi dip, ti bi dibi dip…” to zamieram… Akurat te dźwięki są dla mnie na tyle dziwne, że zamieram… i słucham…. Pewnie dziadkowie są dumni… 🙂
[smartlib_video from=”youtube” id=”zWSfiVp0vYA”]





One Comment
babcia Bogusia
To piękne!!!
Wieniec świąteczny ma szansę zostać do lata, albo nawet do przyszłego sezonu? 😉 😉 😉
A słuchanie Papai to świadczy o niezwykłym muzycznym słuchu i na pewno dziadek Wojtek i dziadek Maciek będą dumni z tego powodu!!! 😉 🙂 😉