mam 6 tygodni – co już umiem :-)
Zaczynam ćwiczyć mięśnie szyi, karku i tułowia. Coraz częściej i na dłużej (w pozycji na brzuszku) unoszę główkę (co widać na zdjęciach umieszczonych kilka dni wcześniej). Wraz z główką lub na przemian podnoszę także nóżki. Oj wierzgać to ja BARDZO lubię. Poza tym umiem trzymać głowę samodzielnie w pozycji pionowej.
Widzę już z większej, o kilkanaście centymetrów, odległości i potrafię dłużej skupić wzrok na jednym przedmiocie. Dlatego też po całym domu rodzice rozłożyli różne „atrakcje” tj. w kołysce zabawki, w foteliku samochodowym zabawki oraz w łóżeczku wisi kolorowa karuzela. Moja aktywność w ciągu dnia jest bardzo duża (w ciągu dnia tylko drzemię, a aktywny jestem przynajmniej z półtorej godziny).
Zaczynam delikatnie gaworzyć albo na razie po swojemu …pokrzykiwać
Na razie są to pokrzykiwania albo proste dźwięki typu „aaaaa” „nieee”.
Potrafię się złościć: uwielbiam być noszony na rękach, a krzyczę zwłaszcza wtedy, kiedy wkłada się mnie do kołyski lub na łóżko. Lubię bardzo być przy mamie, szczególnie, gdy mogę sobie pociumkać cycusie i przysnąć.
Uwielbiam kąpiele, bo kojarzy to mi się to potem z ciepłym ubraniem, przygaszonym światłem, pyszną ciepłą kolacją i …potrafię wtedy już zasnąć na 3 godziny bez konieczności (wreszcie) czuwania 🙂
ZACZYNAM SIĘ UŚMIECHAĆ 🙂



One Comment
babcia Bogusia
Bardzo dużo umiem i potrafię, jak na 6 tygodni!!!
Brawo, kochany wnusiu!!! 🙂