11.01.2015 z tatą do teatru na Bielanach
Taki był opis:
11.01.2015, godz. 12:30
MUZYKA GÓRĄ! DŹWIĘKI Z DALEKICH STEPÓW – MUZYKA LUDÓW TURKMENISTANU
Daleko, daleko stąd pomiędzy Morzem Kaspijskim, a rzeką Amu-darią rozciągają się pasma wysokich gór, stepy i Pustynia Kara-kum. Zimy są tam bardzo mroźne, a lata upalne. Ten surowy kraj to Turkmenistan. Ludzie są tam pracowici – hodują piękne konie i owce, z wełny których tkają kolorowe dywany. A przy wszystkich zajęciach, w każdej chwili dnia, śpiewają. Śpiew rozlega się na weselach, gdy tańczą, gdy gnają zwierzęta z łąk i górskich hali, gdy zbierają bawełnę z pól i gdy tkają dywany. Bardowie zwani bagszy na dużych rodzinnych spotkaniach wykonują ballady i eposy, a muzycy przygrywają im na dutarze, gudżaku
i tüjdüku. Jak brzmią i wyglądają te instrumenty oraz jak pięknie śpiewają mieszkańcy Turkmenistanu dowiecie się na poranku MUZYKA GÓRĄ! DŹWIĘKI I SZEPTY STEPÓW – MUZYKA LUDÓW TURKMENISTANU.
A rzeczywistość okazała się brutalna…
Tata mało co nie odjechał – w sensie nie usnął, a ja zniosłam to niewiele lepiej…
Na szczęście trwało to tylko 50 minut…


