
Dzis bylysmy z Mama najpierw na zakupach (letnie sandaly).Potem lody, przejazd metrem na dinozaurowy plac zabaw.Poznalam dwie kolezanki: Julie i Ale.Potem powrot do domu.Po drodze zakup arbuza i jazda aurobusem.W domu obiad przygotowany przez kochanego Tate.

2 komentarze
Aga C.
Uff jak my kochamy weekendy?! Zwłaszcza takie jak ten – ciepły, słoneczny….Aha i też lubimy jak Tata robi obiadek 🙂 Pozdrowionka!
babcia Bogusia
Wiem, że Tata parzy bardzo dobrą kawę, ale że robi dobre obiady – to coś nowego!!!
😉
Bardzo się cieszę!!! 🙂