11.08.2015 wtorek
Dziś rano poszłam z mamą i Maksem na rehabilitację (oczywiście ćwiczył Maks). Ja przypatrywałam się a pani pozwoliła mi trochę też się pobawić i poćwiczyć na tej dużej piłce rehabilitacyjnej. Bardzo mi się podobało. Bratu nieco mniej. Płakał bo nie chciał ćwiczyć raczkowania 🙁
Po ćwiczeniach brat zasnął w wózku, a my z mamą poszłyśmy na lody pod fontanny a potem pieszo do Multikina. W kinie umówione byłyśmy z moją koleżanką z przedszkola Ewą W. i jej mamą.
Mama mnie zostawiła z tą koleżanką na seans: „Mały Książę”.


