08/09/10.01.2014 z Tatą w domu
Tata na zwolnieniu lekarskim, więc moją rekonwalescencję spędzam razem z nim w domu. Ze mną już dużo lepiej. Biorę witaminy i dochodzę do siebie 🙂
08.01.2014 r. byliśmy u pani doktor laryngolog (tej samej która mnie operowała). Powiedziała, że mam dbać o czystość nosa (bo są powiązane silnie z uszami) czyli: dmuchanie takiego specjalnego balona nosem i nebulizacje solą fizjologiczną. Pani doktor wyjęła mi kolejny dren z ucha i powiedziała, że od teraz możemy „moczyć” uszy, tj. korzystać z basenu, morza, myć głowę bez zatykania uszu 🙂
Kontrola w kwietniu 2014.



2 komentarze
babcia Bogusia
Uszy nareszcie w porządku!!!
To wielkie szczęście!!! 🙂 🙂 🙂
Aga C.
Zdrówka, zdrówka, zdrówka, nieustająco….