• 23.07.2019 wtorek

    Po śniadaniu poszliśmy na salę multimedialną w naszym ośrodku.

    Potem spacerkiem nad Zalew

    Potem na plażę

    Na początku słoneczko było za chmurami, potem bezchmurnie…pogoda nad morzem bardzo zmienna

    Po drodze do ośrodka (powrót po plazowaniu) kąpiel w fontannie

    Potem gra w cymbergaj

    I zakręcona frytka

  • Sauna

    Podczas pobytu na basenie poszliśmy do naszego SPA (sauna sucha i mokra).

    Maksio wszedł i zapytał „A to jest piekarnik? Bo tak gorąco”

    🙂

  • 21.07.2019 niedziela

    Maks spał 12 godzin (od 21 do 9 rano)

    Po śniadaniu poszliśmy na basen w naszym ośrodku.Było super !

    Potem na plażę

    Przez chwilę pojawiły się chmury ale szybko wypogodziło się

    Piękna pogoda, cieplutko

  • 20.07.2019 dojechaliśmy :-)

    Ok.680 km.

    Szaleństwo 😉

    Do Berlina bliżej 😉

    Droga super…autostrada.Wyjechalismy o 6:00.Dojechaliśmy o 15:00.Po drodze 3 postoje.

    Maksio niestety nie spał całą drogę (wstał o 5 rano).Skutkowało to oczywiście fatalnym nastrojem od ok godz.18 i potem aż do 21:00 Kiedy poszedł ku uldze rodziców spać.Zachowywał się już bardzo nieracjonalnie (ze zmęczenia).

    Julka natomiast bardzo dzielna i mądra, duża (juz) dziewczynka.

    Droga minęła jej bardzo szybko. Czasem zdarzała jej sie nawet opiekuńczość wobec Maksa.

    Na koniec dnia uśpiła go opowiadając mu bajki. Jako jedyna leżąc koło niego mogla go uśpić (przy mamie i tacie nie udawalo sie).

    Pogoda piękna.27 stopni, święci piękne słońce

    Atrakcji moc

    Dodatkowo pokój multimedialny dla dzieci i basen kryty + sauna

    Warto było przebyć tak długą drogę