11-12.10.2014 weekend
Sobota zaczęła się beztrosko od przygotowanego przez Tatę pysznego śniadania. Potem Mama pojechała do lekarza (zobaczyć co tam u brata słychać) 😉
Potem wszyscy razem pojechaliśmy na basen na moje zajęcia z nauki pływania. A potem korzystając z przepięknej pogody wpadliśmy na pomysł, że pojedziemy na działkę do Królewa (po drodze zgarnęliśmy babcie Halinkę i dziadka Sławka). Tam zrobiliśmy grilla, pospacerowaliśmy i wieczorkiem wróciliśmy padnięci do domu.
W niedzielę pojechałam z Tatą do teatru na Bielany 🙂 Rozpoczął się sezon na muzyczne poranki dla dzieci (kupiliśmy karnet na kolejny rok). Zresztą nie tylko o poranki chodzi. W teatrze mam okazję spotykać się z dziewczynami z mojego przedszkola 🙂
Po teatrze czekał na nas obiad w domu (przygotowany przez Mamę).
Potem zabrał mnie jeszcze Tata na nasz ulubiony plac zabawa przy Odyńca (lody też były) 😉
Wróliśmy do domu ok. 17 bo Tata musiał do pracy iść 🙁



One Comment
babcia Bogusia
Udany, pełen wrażeń weekend!!! 🙂 🙂 🙂