pierwsza miłość szkolna

Tak. Ma na imię Pawełek. Niestety ja go chyba nie kocham, za to on chyba mnie tak 🙁

Ciągle za mną chodzi a mnie to męczy bardzo i wczoraj to nawet pani nauczycielce powiedziałam, żeby zwróciła mu uwagę bo zaczęło mi to bardzo przeszkadzać. 🙁

Kilka dni temu na świetlicy podszedł do mnie i do Natalki i chciał się z nami bawić. Natalka powiedziała „nie”. Pawełek się wkurzył i rozwalił nam całą zbudowaną przez nas konstrukcję (budowałyśmy tor przeszkód). Pawełek wpadł w szał i zaczął krzyczeć i płakać tak, że aż przyszła pani pedagog bo nie mogły panie go uspokoić. 🙁

Szkoda, że miłość rzadko bywa wzajemna 🙁

One Comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *