23.09.2014 wtorek
Dziś wybrałam się z Mamą rano na spotkanie z moją panią doktor pediatrą (bilans 6-cio latka, konieczne zaświadczenie do szkoły w sprawie stanu zdrowia no i na szczepienia). Tego ostatniego bałam się najbardziej, ale ponieważ od dłuższego czasu już o tym wiem to starałam się być dzielna 🙂
Pani doktor mnie zbadała, zmierzyła i zważyła (116,5 cm, 21 kg).
Potem były te okropne szczepionki i to w dwie rączki osobno (w jedną: błonica, tężec, ksztusiec a na drugiej: polio). Starałam się być dzielna ale trochę mnie to przerosło, wtuliłam się w Mamę i obie płakałyśmy podczas robienia tych szczepionek 🙁
Potem Mama w nagrodę zabrała mnie na zakupy (mogłam sobie wybrać zabawkę) i na ciastka (chciałam lody ale Mama się boi, że się pochoruję tymbardziej dziś przy obniżonej odporności po szczepieniach).
Jak kupowałyśmy ciastka to zapytałam:
„Mamo a czemu tylko dla mnie kupujesz?”
Mama: „bo ja nie mogę (cukrzyca ciążowa)”
Ja: „ooo to przykre…ale nie martw się Mamo, jak urodzisz braciszka to kupimy sobie tyyyyle ciastek i zjemy je wszystkie naraz wszyscy razem”
🙂
„kocham Cię Mamo”



One Comment
babcia Bogusia
Bardzo piękne i wzruszające słowa. 🙂