25.05.2014 niedziela
Dziś niedziela spędzona również na świeżym powietrzu bo tym razem z Mamą pojechałyśmy (zabierając po drodze Hanię i Jej Mamę) do domu Ewy (a raczej pod dom bo dom wprawdzie wybudowany ale w stanie surowym). Pogoda sprzyjała szaleństwom wodnym (pryskanie wodą) oraz innymi zabawami na świeżym powietrzu. Na obiad były pieczone w ognisku kiełbaski 🙂
Wróciłyśmy z Mamą ok. godz. 17.
Ok godz. 18 przyjechała do nas w odwiedziny Ciocia Julka (nie widzieliśmy jej ok. 5 lat) 🙂
To był BARDZO intensywny weekend 🙂



One Comment
babcia Bogusia
Bardzo, bardzo, bardzo intensywny weekend!!!
🙂