05.05.2014 poniedziałek

Dziś nie mogłam rano wstać. Jakoś ta zmiana klimatu tak na mnie podziałała. Poszłam do przedszkola z wielką chęcią 🙂

A po przedszkolu Mama zaprowadziła mnie na moje zajęcia taneczne z latino solo. W trakcie zajęć przyszła Babcia Bogusia a Mama musiała jechać do lekarza.

Po skończonym latino zmierzałyśmy powoli z Babcią do domu, gdy zadzwoniła Mama mówiąc, że już wracają z Tatą po mnie żeby jechać na urodziny Dziadka Sławka (okrągła rocznica…60 lat). Był piękny tort, świeczki, śpiewanie sto lat….

takie klimaty to ja lubię… 🙂

sto lat Dziadku!!!

 

p.s. w drodze do domu zasnęłam w samochodzie…tak mocno, że jak Tata mnie wniósł na górę to nawet się nie przebudziłam 🙂

One Comment

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *