5.11.2013 w domu z Babcią Halinką
dziś rano przyjechała do mnie Babcia Halinka (rodzice do pracy).
W ciągu dnia przyszła na chwilę Mama żeby podać mi inhalację z lekami (bardzo tego nie lubię i odbywa się walka za każdym razem jak mamy wziąć leki).
Z Babcią było super. Zjadłam wszystko to co mi Babcia dawała (mimo, że apetytu nie mam przez tą chorobę).
Potem bawiłyśmy się, rysowałyśmy, pisałyśmy, wycinałyśmy, robiłyśmy samoloty, waliłyśmy się poduszkami 🙂
To był bardzo fajny dzień.



One Comment
babcia Bogusia
🙂 🙂 🙂
I dla Babci Halinki też był, z pewnością, bardzo miły dzień. 🙂