Habemus Papam i…poważne rozmowy
Scenka jest taka: siedzimy z Rodzicami, czekamy na wybór nowego Papieża. Zadaję pytania:
Julka: „a co to jest Papież”
Mama: „Papież to taki reprezentant Pana Boga, który jest w Niebie”
Julka: „a kiedy my też będziemy mieli swojego Papieża?” (zobaczyła flagi Polski wśród Wiernych)
Mama: „to jest też nasz Papież. A jeśli mówisz o Papieżu, który pochodzi z Polski to już takiego mieliśmy”
Julka: „i co się z Nim stało?”
Mama: „niestety już nie żyje”
Julka: „a dlaczego?”
Mama: „bo był stary i chory”
Julka po namyśle: „a czy Twoja Mama też umrze?”
Mama: „myślę, że kiedyś tak. Ale mam nadzieje, że nieprędko to nastąpi”
Julka ze smutkiem: „ja nie chcę być Babcią”
Mama: „dlaczego? bycie Babcią jest bardzo piękne. Fajnie być Babcią”
Julka: „bo wtedy Ciebie już Mamo może nie być a ja będę za Tobą bardzo tęskniła”…i na te słowa się popłakała i nie tylko ona…



One Comment
babcia Bogusia
Bardzo wzruszające.
Nie wiem, czy potrzebny jest jeszcze jakiś komentarz.