01.11.2012 – 3.11.2012
Dziś pojechaliśmy do Babci Halinki i Dziadka Sławka. Potem razem z Nimi na cmentarz na Woli i na Wawrzyszew. W międzyczasie wpadliśmy do Cioci Kasi i Wujka Jacka obejrzeć ich nowe mieszkanie. Potem do Babci i Dziadka na obiadek.
Wieczorem Rodzice pojechali do domu a ja zostałam u Dziadków na dwie nocki. Przyjechali po mnie 3.11.2012 (sobota).
Babcia dała mi korale do zabawy (a raczej koraliki, z których robi się korale). Miałam co robić. Wcale nie tęskniłam za Rodzicami (no może poza jednym telefonem, w którym bez płaczu ale napomknęłam Mamie, że za Nią tęsknię). Byłam bardzo dzielna!



One Comment
babcia Bogusia
Oj, dużo się działo!!!
🙂 🙂 🙂