20.07.2019 dojechaliśmy :-)
Ok.680 km.
Szaleństwo 😉
Do Berlina bliżej 😉
Droga super…autostrada.Wyjechalismy o 6:00.Dojechaliśmy o 15:00.Po drodze 3 postoje.
Maksio niestety nie spał całą drogę (wstał o 5 rano).Skutkowało to oczywiście fatalnym nastrojem od ok godz.18 i potem aż do 21:00 Kiedy poszedł ku uldze rodziców spać.Zachowywał się już bardzo nieracjonalnie (ze zmęczenia).
Julka natomiast bardzo dzielna i mądra, duża (juz) dziewczynka.
Droga minęła jej bardzo szybko. Czasem zdarzała jej sie nawet opiekuńczość wobec Maksa.
Na koniec dnia uśpiła go opowiadając mu bajki. Jako jedyna leżąc koło niego mogla go uśpić (przy mamie i tacie nie udawalo sie).
Pogoda piękna.27 stopni, święci piękne słońce
Atrakcji moc
Dodatkowo pokój multimedialny dla dzieci i basen kryty + sauna
Warto było przebyć tak długą drogę





















