Julki relacja z wyjazdu…do Majki
Cześć Maja jestem w Gdańsku i jest bardzo fajnie. Dzisiaj byliśmy w Aquaparku Reda przez 4 godziny a dojazd trwał 40 minut w jedną stronę. Pływaliśmy na pontonach a woda nas pchała do przodu. W strefie dla dzieci był statek piracki a na nim 6 zjeżdżalń trzy dla dzidziusiów pierwsza prosta i krótka dróga prosta i trochę dłuższa trzecia taka sama jak druga tylko że z dachem a trzy kolejne dla starszych pierwsza zjeżdżalnia była duża i takiej samej długości jak druga zjeżdżalnia dla dzidziusiów, druga była mało zakręcona bez dachu a trzecia była dużo zakręcona i z dachem. Później poszliśmy do basenu w którym był kraken z plastiku i wiadro które jak się napełni wodą to wylewa wodę do basenu. Mój tata z Maksem zjechał na rekinowym spływie.Tata mi powiedział że na końcu płyneli pod akwarium w którym pływały rekiny i różne inne ryby. W barku zjedliśmy 2 paczki frytek 1 hot doga i 1 zapiekankę którą mama podzieliła na pół. Ja zjadłam jedną połowę a mama drugą połowę. Pływaliśmy też na torze pływackim na którym nurkowałam. Jak zrobiło nam się zimno poszliśmy do wulkanu wodnego a w nim było dżakuzi no bo w końcu lawa jest gorąca:). Właśnie teraz siedzę i oglądam smerfy na NETFLIX’sie. To zdjęcie na górze to zdjęcie naszego apartamentu w którym jesteśmy i będziemy przez 3 i pół dnia. No to już opowiedziałam ci całą dzisiejszą historię. O-O
😁😁😁😁


