06.08.2015 drugie spotkanie z rehabilitantką
Już było dziś nieco lepiej. Dalej płakałem ale za to mama mnie częściej tuliła więc miałem lepszy nieco zapał do ćwiczeń 🙂
Pół godziny to dużo czasu dla tak małego człowieczka jak ja. Potem padam ze zmęczenia. Dziś spałem dwie godziny w wózku (w cieniu). Dobrze, że rano mamy te zajęcia, bo upał przeokropny (34 stopnie w cieniu).


