17.05.2014 sobota
Dziś jak przeważnie w sobotę rano delikatne leniuchowanie, spokojne śniadanko a po nim…wyprawa na zajęcia z panią Alą (terapia sensoryczna).
Po terapii pojechaliśmy do cukierni i do Dziadka Sławka (dziś Jego imieniny). Był przepyszny obiadek (botwinka, ziemniaczki, kotleciki i młoda kapusta – mmmmm pychotka).
Spełnienie marzeń Mamy ….od dłuższego czasu „chodziła” młoda kapusta za Mamą 😉
Przyjechała też Ciocia Kasia i Wujek Jacek.
To było przemiłe popołudnie 🙂
A wieczorem pojechaliśmy do Ikea. Lubię tam jeździć bo jest dużo atrakcji dla dzieciaków 🙂
Po takim intensywnym dniu…padłam o godz. 21:30 🙂



One Comment
babcia Bogusia
🙂 🙂 🙂