07.12.2013 SOBOTA
dzień pełen wrażeń. Najpierw na godz. 12 próba w kościele, potem na pyszny obiad do Dziadków Czarneckich a potem na urodzinki Tośki O.
Na urodzinach na początku zrobiłam „scenę” związaną z balonami (trauma nadal pozostała). Na szczęście organizatorzy zdjęli wszystkie balony i pochowali w innym pokoju, dlatego też potem przełamałam się i mogłam zacząć normalnie się bawić.
Impreza była BARDZO udana. Przez 2 godziny zajmowała się nami pani opiekunka, która organizowała nam różne zabawy. Ani przez chwilę nikt się nie nudził i nikt nie siedział przy stole. Były tańce, konkursy, wygłupy i na końcu medale i dyplomy za uczestnictwo w imprezie – super zabawę. Na końcu tort i zabawy „luźne”. Potem niestety trzeba było się już pożegnać a BARDZO nam się nie chciało stamtąd iść. Tak bardzo nam się podobało.
To był wyczerpujący dzień. A teraz trzeba „naładować akumulatory” przed jutrzejszym kolejnym ważnym wydarzeniem: przedstawienie świąteczne w kościele 🙂 Trzymajcie kciuki!



One Comment
babcia Bogusia
Trzymaliśmy kciuki!!! 🙂 🙂